Erotyczne poradniki

Czy w internecie można poznać miłość?

Specyfika obecnych czasów i tempo życia coraz częściej sprawiają, że brakuje czasu na kontakt z drugim człowiekiem. Jesteśmy pochłonięci technologią, w tym zakresie stale idziemy do przodu, stawiamy na rozwój osobisty, karierę, zatracając jednak gdzieś sens istnienia. W pewnym momencie samotność dobitnie o sobie przypomina, zmuszając do zastanowienia się nad sytuacją, w jakiej się znaleźliśmy. Postanawiamy coś zmienić. Myślimy o znalezieniu bliskiej osoby i wtedy dociera do nas, że relacje z ludźmi, jacy nas otaczają, przeważnie są powierzchowne, płytkie, bez szans na pogłębienie więzi. Próbujemy zatem skorzystać z daru czasów i zatracamy się w możliwościach, jakie daje Internet, gubiąc się jednak w sieci pełnej pułapek i osób niekoniecznie mających szczere zamiary. Wirtualna rzeczywistość oferuje wiele dróg wiodących do poznania kogoś, ale czy znalezienie miłości taką metodą jest tak naprawdę możliwe?

Czy w internecie można poznać miłość?

Wirtualny hipermarket

Serwisy społecznościowe, czaty, komunikatory, portale randkowe… Nierzeczywistych miejsc, w których można kogoś poznać, nie brakuje. Tysiące, o ile nie dziesiątki lub setki tysięcy, profili na wyciągnięcie ręki, ogromna podaż potencjalnych kandydatów na partnerów – czemu zatem wciąż tak wielu jest wśród nas samotnych? Internet eliminuje bardzo istotny element relacji międzyludzkich, jakim jest bezpośredni kontakt. Możliwość porozmawiania, gesty, spojrzenia nie występują na starcie tego typu znajomości, przez co brakuje również emocji.

Widzimy wizerunek drugiej osoby, nierzadko nieco podrasowany lub wykreowany przez nią samą, wymieniamy wiadomości i na tej podstawie decydujemy się na podtrzymanie relacji lub jej zakończenie. Jeśli idziemy pierwszą z dróg i wybieramy się do kolejnego etapu, jakim jest spotkanie na realnym gruncie, mogą urodzić się komplikacje. Osoba, która do tej pory nam odpowiadała, może nie prezentować się dokładnie tak jak na zdjęciach, może mieć odrzucające zwyczaje, nawyki, albo po prostu zabraknie tej pożądanej przez wszystkich „chemii”, sprawiającej, że z kimś chce się przebywać. W przypadku niezbyt pozytywnego pierwszego wrażenia nie dajemy kolejnej szansy, tylko rezygnujemy, z powrotem udając się do wirtualnego świata. Siadamy przed monitorem, znów zaczynając przeglądać, przebierać wśród dostępnych „towarów”, traktując innych coraz bardziej przedmiotowo i zachowując się jak w wielkim hipermarkecie. Łatwiej się przecież poddać niż podjąć wysiłek, bo przecież w sieci czekają kolejni kandydaci, których trzeba sprawdzić.

Happy endy się zdarzają

Istnieją jednak pary będące doskonałymi przykładami, że miłość w sieci można znaleźć. Internet oczywiście to nie jedynie niebezpieczeństwa i zagrożenia. To również skrócenie czasu potrzebnego na nawiązanie znajomości, opcja poznania kogoś z zupełnie innego regionu, kogo byśmy w ramach codziennej egzystencji na swojej drodze nie mieli szansy spotkać. Redukuje się dystans, a to ułatwia namierzenie drugiej, pasującej połówki jabłka.

Gdy wirtualna relacja przebiega po prawidłowym torze, a jej przeniesienie na rzeczywiste podłoże także odbywa się sprawnie, jest duże prawdopodobieństwo, że więź uda się podtrzymać. Brak rozczarowania po przejściu z wirtualnej przestrzeni do rzeczywistej pozwala wierzyć, że trud włożony w zainicjowanie znajomości nie zostanie zmarnowany, a w naszym życiu pojawi się ktoś, kto będzie kimś więcej niż tylko obrazkiem z monitora. Oczywiście nigdy nie ma gwarancji, że nawet pozytywnie odbierana przez nas i dobrze rokująca znajomość przerodzi się w miłość, ale miłości trzeba dać przecież szansę, więc warto przekazać od siebie nieco czasu i zainteresowania, by na starcie nikogo nie skreślać.

Znalezienie miłości w sieci jest możliwe, ale trzeba być dla drugiego człowieka po prostu człowiekiem. Ludzie to nie są zdjęcia, parametry czy jedynie słowa zapisane za pomocą klawiatury, a przede wszystkim uczucia, będące podstawą każdej relacji. Najpierw dajmy zatem coś od siebie, a zainwestowany czas i emocje niewątpliwie zaprocentują.